Prezentowany sejf pochodzi z około 1870 roku i – choć wygląda na fornirowany drewnem – tak naprawdę powstał ze solidnej stali. Mistrzowsko namalowane słoje tworzą złudzenie drewnianej konstrukcji, jednak w rzeczywistości ów zabytkowy sejf waży około 300 kg. Jego podwójne ścianki, o grubości do 20 cm, wypełniono luźną mieszanką piasku i proszku aluminiowego.
Dzięki zastosowaniu proszku aluminiowego sejf był w tamtym czasie wyjątkowo trudny do sforsowania, ponieważ niewiele narzędzi potrafiło sobie z nim poradzić. W obecnych realiach za pomocą narzędzia jaką jest szlifierka kątowa – przy dużej determinacji – można by pokusić się o jego otwarcie bez klucza. Pod względem współczesnych standardów odpowiada klasie bezpieczeństwa B, zapewniając ograniczoną ochronę antywłamaniową, ale wciąż można go stosować jako szafkę na broń lub dla podstawowego zabezpieczenia cennych przedmiotów.

Klejenie zamiast śrubowania
W kolejnej fazie wystarczyło uzupełnić i upiększyć drzwi przy pomocy mosiężnych ornamentów. Zazwyczaj mocuje się je od wewnętrznej strony za pomocą śrub. Tymczasem skrzydło drzwi opiera się na nietypowych zawiasach i chronione jest specjalnym zatrzaskowym mechanizmem. Aby nie musieć rozbierać całej tej skomplikowanej konstrukcji, postanowiliśmy przykleić ozdobne elementy przy użyciu kleju montażowego RK-1300, uzyskując w efekcie wyjątkową dekorację sejfu zaledwie w paru krokach.
Przygotowanie powierzchni do klejenia
W pierwszej kolejności dokładnie ułożono mosiężne ornamenty i zaznaczono je na sejfie za pomocą ołówka. Następnie starannie zeszlifowano farbę w miejscach przeznaczonych do nałożenia kleju, tak aby odsłonić czysty metal. Za pomocą specjalistycznego środka czyszczącego i papierowego ręcznika pozbawionego włókien usunięto wszelkie zabrudzenia – zarówno z ozdób mosiężnych, jak i z samej powierzchni sejfu – przygotowując je do dalszych etapów łączenia.

Spoiwo i primer
Stosowany przez nas klej strukturalny RK-1300 działa wyłącznie w połączeniu z dedykowanym primerem. Sam klej nie zainicjowałby reakcji chemicznej – co oznaczałoby brak przyczepności.
W związku z tym najpierw pokryto powierzchnię sejfu warstwą podkładu, a następnie na odwrotną stronę mosiężnych ornamentów nałożono RK-1300. Dopiero po dociśnięciu ozdób do sejfu oba komponenty mogły wzajemnie zareagować, sprawiając, że spoiwo uległo całkowitemu utwardzeniu.

Pierwsze zdjęcie przedstawia nakładanie podkładu, na drugim widać preparat RK-1300 a na ostatnim finalny montaż zdobienia z mosiądzu.
Zbędny klej szybko zebrano przy użyciu niewielkiej szpatułki. Po 24 godzinach spoiwo uzyskało pełną wytrzymałość, co pozwoliło na ponowne zamocowanie sejfu. Jak widać, także w tym przypadku klejenie okazało się najkorzystniejszym rozwiązaniem!